DLACZEGO WKURZAJĄ MNIE „POLIGLOCI”?

Dzisiaj chcę się pochylić nad tematem, który do moich myśli wraca jak bumerang już od paru lat. Otóż dostrzegam w szeroko pojętej przestrzeni publicznej pewien fenomen, który określiłabym jako wysyp poliglotów.
W niniejszym wpisie zastanowimy się jak to jest, że rzesza ludzi niejako mimochodem uczy się kilku języków, a biedny filolog poświęca cały swój czas na jeden lub dwa i jeszcze uzna, że do perfekcji ciągle mu sporo brakuje.
Gdzie w tym sens, gdzie logika? …i co ma do tego Sokrates?

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij